Wojna, której formalnie nie ma. Jak Rosja testuje granice NATO
Jeszcze niedawno słowo „wojna” kojarzyło się większości ludzi z czymś oczywistym: czołgami przekraczającymi granicę, wypowiedzeniem wojny, rakietami, mobilizacją i komunikatami sztabów generalnych. Dziś sytuacja jest znacznie bardziej niepokojąca, bo coraz częściej wojna nie zaczyna się od jednego dramatycznego aktu. Zaczyna się od serii zdarzeń, z których każde osobno można jeszcze tłumaczyć jako incydent.

Dron narusza przestrzeń powietrzną.
Systemy informatyczne przestają działać.
W sieci pojawia się fala dezinformacji.
Przy granicy narasta presja migracyjna.
Ktoś podpala, obserwuje, finansuje, prowokuje albo testuje reakcję przeciwnika.
I właśnie w tej szarej strefie rozgrywa się dziś najgroźniejsza gra.
Rosja nie musi od razu wysyłać dywizji na państwo NATO, żeby sprawdzić odporność Sojuszu. Może robić coś znacznie wygodniejszego: badać granice cierpliwości, solidarności i decyzyjności Zachodu. Prowokować tak, by nikt nie miał pewności, czy to już atak, czy jeszcze przypadek. Czy to operacja państwowa, czy działanie „nieznanych sprawców”. Czy należy odpowiedzieć stanowczo, czy lepiej nie eskalować.
To wojna, której formalnie nie ma.
Eksperci od bezpieczeństwa coraz częściej mówią o działaniach poniżej progu otwartej wojny. Rosja może testować NATO dronami, cyberatakami, szpiegostwem, sabotażem, presją informacyjną i operacjami psychologicznymi. Takie działania są dla Kremla wygodne, bo utrudniają Zachodowi jednoznaczną reakcję. Nie ma jednego momentu, w którym można powiedzieć: „to już wojna”. Jest za to narastające napięcie, zmęczenie społeczeństw, lęk i coraz większa liczba pytań bez prostych odpowiedzi.
Polska znajduje się w samym centrum tej układanki. Jest państwem granicznym NATO, jednym z najważniejszych zapleczy pomocy dla Ukrainy i krajem, który z powodów historycznych wyjątkowo dobrze rozumie rosyjski sposób prowadzenia gry. Nic dziwnego, że współpraca obronna Polski z sojusznikami nabiera dziś szczególnego znaczenia. Nowy traktat bezpieczeństwa Polski i Wielkiej Brytanii ma dotyczyć nie tylko klasycznej obronności, ale również cyberbezpieczeństwa i przeciwdziałania nowoczesnym zagrożeniom. Według relacji Reutersa premier Donald Tusk wskazywał Rosję jako strategiczne, długoterminowe zagrożenie dla Polski, Wielkiej Brytanii i NATO.
To ważne, bo współczesne bezpieczeństwo nie kończy się na granicy i nie zaczyna dopiero wtedy, gdy spadają rakiety. Dziś państwo można osłabiać przez media społecznościowe, fałszywe narracje, strach, chaos informacyjny, ataki na infrastrukturę, wpływanie na polityków i rozgrywanie emocji społecznych. Czasem skuteczniejsza od czołgu okazuje się dobrze zaplanowana operacja, której przeciętny obywatel nawet nie zauważy.
Najbardziej niebezpieczne jest właśnie to, że wielu takich działań nie widać od razu. Społeczeństwo dostrzega dopiero skutki: narastającą nieufność, wzajemną wrogość, dziwne decyzje polityczne, podatność na skrajne hasła i poczucie, że coś wymyka się spod kontroli.
W klasycznej wojnie wiadomo, gdzie jest front. W wojnie hybrydowej front może przebiegać przez serwery, redakcje, partie polityczne, granice, portale społecznościowe i ludzkie emocje.
Dlatego pytanie nie brzmi już tylko: „czy Rosja zaatakuje NATO?”. Pytanie brzmi raczej: „czy Rosja już teraz testuje NATO na tyle skutecznie, że nie umiemy nazwać tego wojną?”.
I właśnie ta niepewność jest najbardziej niepokojąca.
Jeśli interesują Cię podobne klimaty
W moim thrillerze szpiegowskim „Departament Theta” pokazuję świat, w którym Rosja nie musi uderzać wprost, aby zagrozić Polsce i NATO. Wystarczy operacja ukryta pod warstwą pozorów, polityczne emocje, podatni ludzie i scenariusz, który z każdą stroną wydaje się coraz mniej fikcyjny.
To powieść o zakulisowej grze służb, próbie rozegrania polskiej polityki i niebezpieczeństwie, które nie przychodzi z hukiem rakiet, lecz w ciszy gabinetów, raportów i decyzji podejmowanych poza oczami obywateli.
Jeśli lubisz thrillery polityczne, służby specjalne, Rosję, NATO i scenariusze, które brzmią niepokojąco możliwie — sprawdź „Departament Theta”.
