Spowiedź Hitlera – Christopher Macht – 2016
Bardzo ciekawe połączenie literatury faktu z fikcją literacką. Genialne rozwiązanie dla osób, które chciałyby poznać biografię czołowych światowych postaci XX w. a odstrasza ich narracja typowa dla biografii, pełna suchych faktów, dat i monotonnego odtwarzania postępujących po sobie chronologicznie poukładanych wydarzeń historycznych.

Christopher Macht znalazł na to zgrabny sposób – w tym przypadku Kanclerz III Rzeszy zapragnął przed śmiercią opowiedzieć o swoim życiu od narodzin po ostatnie swoje dni. Wzywa jedynego „szlachetnego Żyda” Eduarda Blocha (lekarza, który niegdyś leczył jego ukochaną matkę) by w bunkrze, w którym za kilka dni popełni samobójstwo, spisał jego historię, opowiedzianą z jego punktu widzenia.
Książka ukazać ma się dopiero po jego śmierci, za kilkanaście lat (bo Adolf Hitler nie planuje jeszcze samobójstwa).
I zamiast nudnej biografii mamy pełny napięcia thriller, bo Hitler rozmawia z Żydem. W każdej chwili może kazać go rozstrzelać, wystarczy nie to pytanie, którego się Führrer spodziewa, przypadkowy wybuch jego złości, moment niepoczytalności, jakich u Kanclerza III Rzeszy nie brakowało pod koniec jego walki ze sobą i z całym światem.
Co wieczór zajeżdża po tego, wyznaczonego przez samego Führrera „kronikarza”, samochód z dwoma SS-manami i wiezie go na kolejne z serii zwierzeń psychopaty, który co chwila się wnerwia, że ten nie jest do rozmowy przygotowany i niedostatecznie zna obydwa tomy „Mein Kampf”, które dla każdego Niemca powinny być niczym dla wierzącego Biblia.
Poznajemy Hitlera jako schorowanego, coraz bardziej garbatego starszego pana, który wygląda znacznie starzej, ponad swój rzeczywisty wiek.
Drżąca dłoń wygląda jak początki Parkinsona, a kłopoty gastryczne prowokują chwilę szczerości i uczciwą rozmowę o narkotykach i życiu na ciągłym „dopingu”.
Poruszanych jest wiele drażliwych tematów. Opowieści Führrera o jego przyjacielu z lat młodości i ich wspólnym życiu w jednym mieszkaniu dzisiaj budziłyby bardziej jednoznaczne skojarzenia niż wtedy. Pytany wprost, Hitler wybucha nieco przesadzonym oburzeniem.
Jest i dzieciństwo, młodość, życie żołnierskie za I Wojny Światowej i walki z aliantami, frustracje przegranej, wściekłość na Traktat Wersalski, w końcu polityka i tematy bardziej osobiste, dotyczące kontaktów z kobietami.
Właściwie to w fabułę wmontowane są wszelkie dostępne fakty historyczne na temat życia tego dyktatora, opowiadane przez Hitlera „osobiście”, czyli z jego temperamentem, charakterem i wszystkimi przywarami paraliżującymi każdego rozmówcę.
Autor – Christopher Macht – znany jest z całej serii tak zwanych spowiedzi kluczowych światowych politycznych liderów XX w.
Jest i „Spowiedź Göringa”, gdzie z zamkniętego w celi Nazisty zwierzenia wyciąga amerykański strażnik nocnej zmiany, który za gatunkowy alkohol i ekskluzywne żarcie wyłudza opowieści, które planuje później sprzedać i zyskać sławę i majątek.
Christopher Macht napisał jeszcze między innymi „Spowiedź Himmlera”, „Spowiedź Goebbelsa”, „Spowiedź doktora Mengele”, czy nawet Stalina. Wszystko w tej samej ciekawej konwencji, choć przy zachowaniu całej dostępnej prawdy historycznej. Fikcją jest tu jedynie sama spowiedź, której w rzeczywistości przecież nie było.
Przerwy między spotkaniami i zwierzeniami głównych bohaterów wypełniają zgrabnie „migawki” z kluczowych wydarzeń owych czasów, które nie nadawałyby się jako wspomnienia „przesłuchiwanych” postaci.
Warto zagłębić się w całą serię, bo na ogół żadne z nas nie miewało okazji, by poznać tych historycznych postaci jako ludzi z krwi i kości, których działania wynikały z osobistych przeżyć i przemyśleń.
Niektóre zachowania być może da się zrozumieć, inne określimy jako bestialstwo nie do zrozumienia dla normalnego człowieka. Jest to jednak bardzo ciekawa podróż w głąb natury ludzkiej i warto dać się w nią porwać temu zdolnemu autorowi z duszą historyka.
