Wynajmę elektorat. Powierzchnia reklamowa premium

Dawniej przegrany kandydat po pierwszej turze wyborów miał dwa wyjścia: poprzeć jednego z finalistów albo obrazić się na demokrację.
Sławomir Mentzen znalazł trzecie.
Zaprosić obu do siebie i włączyć monetyzację.

Po pierwszej turze wyborów prezydenckich Mentzen został właścicielem bardzo atrakcyjnej powierzchni: prawie trzech milionów wyborców zainteresowanych tym, co powie dalej.
Do studia przyszli więc Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki.
Efekt?
Według samego Mentzena dwa wywiady zarobiły około:
350 000 zł.
RoZpublika gratuluje innowacyjności.
Dawniej polityk handlował poparciem.
Dziś może jeszcze sprzedać reklamy przy transmisji z negocjacji.
Model biznesowy Mentzen 2.0
Schemat jest prosty:
ELEKTORAT → KANDYDACI → WYWIAD → YOUTUBE → REKLAMY
I wszystko zostaje w rodzinie.
Kandydat dostaje dostęp do wyborców.
Wyborcy dostają politykę.
YouTube dostaje ruch.
Reklamodawca dostaje widza.
A właściciel ringu dostaje przelew.
Najpiękniejsze jest to, że według dokumentów własnej spółki Mentzena jego marka osobista i internetowe zasięgi są realnym aktywem biznesowym.
Czyli koszulka:
„POWIERZCHNIA DO WYNAJĘCIA”
nie jest już żartem.
To właściwie skrócony prospekt emisyjny.
RoZpublika radzi
Jeżeli masz kilka milionów wyborców, nie oddawaj ich za darmo.
To nie elektorat.
To premium traffic.
A jeżeli kandydaci drugiej tury chcą się do niego dostać, pamiętaj:
czas antenowy kosztuje.
W polityce przyszłości nie wystarczy już zdobywać głosy.
Trzeba jeszcze umieć je zmonetyzować.

