Siedem szczęść Daniela Obajtka. Biografia – Paweł Figurski – 2023
Jak to się stało, że młody, lokalny działacz społeczny omotał z tak niezwykłą siłą najbardziej wpływowego polityka w Polsce?

Daniel Obajtek był niezwykle roszczeniowym i konfliktowym uczniem. W szkole nikt go nie lubił. Nie miał kolegów, a wobec nauczycieli był mocno konfrontacyjny. Wyrzucano go ze szkoły, po czym wracał po interwencji władz oświatowych. Był zakałą społeczności szkolnej jak wspominają nauczyciele.
Technik weterynarii po zakończeniu edukacji trafia pod skrzydła wuja, do jego rodzinnej firmy.
Potrafi się w niej odnaleźć, robi dobre wrażenie, choć nie odbija się to na finansach firmy.
Wkrótce okazuje się, że Obajtek ciągnie dwie sroki za ogon pracując dla wuja i dla konkurencji.
W międzyczasie zostaje radnym i dzięki pozycji wuja, który jest znaczącym pracodawcą w lokalnej społeczności, winduje się w krótkim czasie na wójta gminy Pcim.
Jako funkcjonariusz publiczny nie może być jednocześnie w biznesie, ale nie bardzo się zasadami przejmuje.
Wikła się w szemrane interesy, łapówki. Zasiada na ławie oskarżonych i na tym akurat etapie życia wpada w oko władzom PiS.
Trudne to nie jest, bo populistom zaimponować można czymkolwiek, a wójt gadane ma. Wyskakuje z jakąś folią dla rolnika, któremu wichura niszczy foliowe tunele, przy okazji czego Kaczyński może go wypromować i podkreślić niezwykłą sprawczość wójta zapyziałej gminy na tle bezradnego Tuska – swego konkurenta politycznego.
A skoro już pojawia się tak „sprawny“ samorządowiec, to czemu go jeszcze nie przedstawić jako ofiarę aparatu represji państwa.
Pojawia się Beata Szydło i Jarosław Kaczyński ze swoją świtą. Wszyscy stoją, Obajtek siedzi na fotelu. Jest tak zniszczony przez służby Tuska, że nie może ustać na nogach. Ledwo żyje.
Kaczyński zastępuje Sądy i orzeka, że wójt jest niewinny i padł ofiarą represji – taki kraj, taka władza.
Chwilę później PiS przejmuje władze w Polsce. Obajtek ma być w tym czasie sądzony, więc zmieniane jest ogólnopolskie prawo karne, by umożliwić prokuraturze wycofanie aktu oskarżenia z sądu, celem uzupełnienia akt. Akta uzupełnione są w taki sposób, żeby w ogóle wycofać oskarżenie i umorzyć sprawę.
Dla Zbigniewa Ziobro jest to drobnostka. Były wójt Pcimia może rozpocząć karierę w spółkach skarbu państwa. Najpierw przejmuje Energę, niedługo później Orlen – największą firmę skarbu państwa.
To oczywiście telegraficzny skrót. Książka zawiera szczegółowe opisy tych wydarzeń, wraz z ich kontekstem sytuacyjnym.
Wrażenie jest piorunujące – Kaczyński wybiera takich ludzi i ich lansuje na bardzo dziwnej zasadzie. Facet, który prawdopodobnie odsiadywałby wieloletni wyrok za zwykłe przestępstwa pospolite i urzędnicze, kieruje za władzy Kaczyńskiego strategicznym polskim przedsiębiorstwem państwowym i zarządza polskim bezpieczeństwem energetycznym, odmawiając, jako jedyny bodajże z prezesów polskich spółek, wystąpienia do służb po certyfikat bezpieczeństwa i oficjalny dostęp do tajemnic państwowych.
Czego się boi ten człowiek, że nie chce sprawdzania przez służby swojej uczciwości i kontaaktów? Czy chodzi o niejasne finanse? (w badanym czasie dochód w granicach miliona złotych i zakup nieruchomości za kilka milionów), czy może chodzi o coś więcej?
Sprzedaż Lotosu za bezcen i nokautujące zapisy w umowie z Arabami oddające za ten bezcen nie tylko udziały w firmie, ale i kluczowe decyzje.
Czy to głupota chłopka-roztropka, który nie ma żadnego przygotowania do funkcji, jakie mu powierzono, czy interes życia dla niego i… kogoś jeszcze?
Czy posunęli się do „sprzedania” naszego bezpieczeństwa energetycznego w zamian za?… no właśnie.
Próba aresztowania byłego wójta Pcimia lub jego prawdziwego mocodawcy (kimkolwiek on się okaże) może uruchomić ciąg dalszy tej historii i być może poznamy powody, dla których umowa z Saudi Aramco wyglądała tak niekorzystnie dla Polski.
Do tego czasu wszystko prawdopodobnie pozostanie w swetrze spekulacji, bo zamiast dowodów istnieją jedynie poszlaki. Chyba, że o czymś jeszcze nie wiemy.
Sama chronologia tych wszystkich wydarzeń stawia pod znakiem zapytania, co tak naprawdę kieruje Prezesem PiS, że otacza się niemal wyłącznie ludźmi takiego pokroju.
