Mike Tyson. Moja prawda – Larry Sloman, Mike Tyson -2023
Bardzo ciekawa pozycja. Zakompleksiony, skazany na slamsy dzieciak, który najlepiej czuje się jako drobny złodziejaszek w towarzystwie degeneratów, którzy też próbują stworzyć własną hierarchię ulicznych „wartości”, nagle zostaje Numerem Jeden w wielkim show biznesie zawodowego boksu.

Nie dzieje się to oczywiście za darmo. Ale ciężka praca jest tylko uzupełnieniem wyjątkowego talentu, bo przed Tysonem nastolatkiem uciekają z ringu najlepiej zapowiadający się amatorzy boksu mający świadomość, że walka z tą „Bestią” kończy się zawsze nokautem.
Mistrz świata wagi ciężkiej – Mike Tyson z lat osiemdziesiątych – to dzieciak mentalny, który rozdaje zarobione miliony na lewo i prawo, w samochodzie każe sobie zamontować luksusową wannę do kąpieli, a wszelkiego rodzaju drobni i więksi cwaniaczkowie korzystają do woli z głupoty niedojrzałego dzieciaka, który otwiera swój własny sejf, by zaimponować otoczeniu swoimi możliwościami.
Momentalnie pojawiają się też kobiety, które od zwykłych dziwek różnią się wyłącznie rozmachem działania. Są w stanie poświęcić kilka lat własnego życia, by „zarobić” na „godne” życie bez konieczności pałania się jakąkolwiek dalszą pracą.
Mike jest prostoduszny i samotny na swoim „szczycie”. Otaczają go ludzie, dla których jest jedynie maszynką do interesów. Ma pieniądze, ale nie ma prawdziwych przyjaciół. Nikt nim nie kieruje. Jedyny wizjoner, który go prowadził za młodu – jego pierwszy trener, przyjaciel i mentor umiera jeszcze przed jego wejściem na szczyt bokserskiej kariery.
Od tego czasu jest tylko niedojrzałą zabawką w rękach wszelkiego rodzaju kombinatorów i pasożytów. Nieudane związki, alkohol, narkotyki. Tam gdzie gra toczy się o spore pieniądze, pojawiają się przekupieni psycholodzy i wszelka inna ludzka paskuda. Dla niedojrzałego chłopaka z ulicy każdy wykształciuch jest autorytetem. Jak ktoś diagnozuje u niego chorobę psychiczną, by żona (już za chwilę była) mogła skuteczniej i głębiej sięgać do jego kieszeni, to dla niego nieistniejąca choroba staje się faktem. Inny „dobroduszny” usiłuje go wyciągnąć z tego kotła obłudy i kłamstwa, ale nie ze szczerego serca, lecz z obawy, że sam będzie musiał zmniejszyć swój udział procentowy w inwestycji o nazwie Mike Tyson.
Cała książka to nadzwyczaj szczere i otwarte zwierzenia nędzarza ze slamsów, który bez przygotowania wpada w świat wielkich pieniędzy i show biznesu. Nie ma pojęcia, jak się w nim poruszać, więc kopiuje zachowania wyrazistych postaci z tych sfer, nieudolnie próbując przebić ich spektakularne wynaturzenia i głupotę.
Atakowany broni się zawsze nie siłą faktów, a potęgą uczuć niczym pijany lump spod budki z piwem, wzruszony po kilku kuflach swoimi przeżyciami i dobrocią serca, której nikt nie potrafi docenić.
Jest to żałośnie brutalne. Biedak mentalny zawsze zostaje biedakiem w każdym aspekcie, niezależnie od tego ile setek milionów dolarów przepłynie przez jego życie i konto bankowe.
Zawsze po drodze działają wszelkie możliwe prawa wszechświata, dążąc do budowy warunków adekwatnych do prawdziwych możliwości mentalnych człowieka, który przez całe życie czuje się przegrany.
Niejeden marzy o milionie dolarów na własnym koncie bankowym, a tacy ludzie jak Mike ogłaszają bankructwo, gdy tych milionów pozostaje im na koncie zaledwie kilka.
Ciekawe spojrzenie na świat. Książka pouczająca, zwłaszcza dla tych, co widzą związki przyczynowo skutkowe między sposobem myślenia a warunkami egzystencji. Tu, gdzie wydaje się nam, że występuje anomalia, nie okazuje się ona nigdy na tyle trwała, żeby zaburzała odwieczne prawa wszechświata.
