Haus of cards – Michael Dobbs – 1989
To klasyka gatunku. Na podstawie powieści powstawały już seriale, które cieszyły się wyjątkową popularnością, udowadniając, że kulisy władzy i zawiłości polityki są tematem bardzo ciekawym dla osób nie mających na co dzień żadnej styczności z tą tematyką.

Rzecz dzieje się po odejściu Margaret Thatcher, wybitnej osobowości brytyjskiej polityki, czyli jeszcze w czasach papierowych gazet i telefonów stacjonarnych.
Główną postacią powieści jest Urquhard – polityk pełniący w partii od lat rządzącej Wielką Brytanią funkcję rzecznika dyscypliny. To typowa Szara Eminencja, nie będąca na żadnym świeczniku, niepełniąca żadnych ważnych funkcji w rządzie.
Ale ze względu na specyfikę jego zadań w partii jest to osoba, która wie o wszystkich wszystko, na każdego członka partii ma teczkę, a w niej haki.
Jego nieświadome niczego ofiary zwracają się do niego o pomoc w najrozmaitszych sprawach, zwykłe obyczajowych – jeden jest narkomanem, drugi szantażowanym przez dawnego kochanka kryptogejem, trzeci udaje przykładnego męża z kochanką u boku. Urquhard potrafi szantażystów zastraszać, zatuszować to i tamto, storpedować wszelkie inne zagrożenia, które ściągają na siebie politycy nieświadomi tego, że sami tworzą na siebie „teczki“, z których w odpowiednim momencie w przyszłości może coś wyskoczyć.
Po Żelaznej Damie słynnej na cały świat, stery rządu przejmuje polityk, który nie jest w stanie dorównać swojej poprzedniczce na żadnym polu – tak widzi to Urquhard, który postanawia go usunąć w polityczny niebyt, wykorzystując nieciekawą sytuację rodzinną Premiera.
Intryga powoduje, że szef rządu podaje się do dymisji, a Urquhard, osobisty przyjaciel Premiera, pociesza go jak umie.
Rusza wyścig w partii do przejęcia schedy po ustępującym polityku. Urquhard oczywiście – jako osoba niepełniąca żadnych ważnych funkcji – nie zamierza brać w nim udziału.
Głos w sprawie zabiera zaprzyjaźniona z politykiem Trzecia Władza. Wpływowi kreatorzy opinii publicznej „prowokują“ Urquharda do włączenia się do wyścigu, bo jakość walczących ministrów jest żenująca. Rzecznik dyscypliny nie chce, ale dla dobra kraju…
Na kolegów ministrów też nie brakuje przecież haków.
Jak daleko można się posunąć dla zdobycia władzy? Czy dla stanowiska można zabić?
Okazuje się, że tak… I to nie jeden raz.
Autor Michael Dobbs był współpracownikiem Margaret Thatcher i kulisy polityki tamtych czasów znał z własnego doświadczenia, co powoduje, że opisywane przez niego mechanizmy… niekoniecznie muszą być w stu procentach fikcją literacką.
