Grzegorz Braun i Rosja. Suwerenność, ale Moskwa może dzwonić bezpośrednio

Grzegorz Braun i Rosja to temat, przy którym właściwie nie potrzeba teorii spiskowych. Wystarczy zebrać kilka wypowiedzi i działań Brauna oraz ludzi Konfederacji Korony Polskiej.

Powstaje z tego dość osobliwa definicja suwerenności.
Bruksela nie będzie nam niczego narzucać.
NATO nie będzie nas wciągać w cudze wojny.
Kijów nie będzie nam dyktować polityki.
Moskwa natomiast najwyraźniej może zostawić wiadomość po sygnale.
KRYM? MOŻEMY UZNAĆ ZA ROSYJSKI
W lutym 2024 roku Grzegorz Braun przemawiał w Sejmie o stosunkach Polski z Rosją. Stwierdził, że nie widzi rosyjskich roszczeń terytorialnych wobec Polski ani powodów do konfliktu.
A potem przedstawił własny pomysł na geopolitykę.
„Chętnie jutro zaraz z rana uznamy Krym rosyjski” – powiedział z mównicy sejmowej.
W zamian Rosja miałaby rozpocząć negocjacje z Polską dotyczące obwodu królewieckiego.
Czyli Krym jest ukraiński, ale gdyby dało się coś utargować, suwerenność sąsiada można wystawić na OLX.
POLSKIE WOJSKO JEDZIE NA UKRAINĘ!
W maju 2025 roku Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej alarmował, że Polska przygotowuje wysłanie żołnierzy na Ukrainę. Grzegorz Braun również rozpowszechniał taką interpretację dokumentu wojskowego.
Problem polegał na tym, że Dowództwo Operacyjne zdementowało opowieść o przygotowywaniu polskiej interwencji. Analiza Demagoga również wykazała, że dokument nie dowodził tego, co przypisywali mu politycy KKP.
Rosyjska propaganda od lat straszy Polaków wizją wysłania ich na wojnę z Rosją.
Tym razem nawet nie trzeba było tłumaczyć tekstu na polski.
DZIEŃ ROSJI? OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA
11 czerwca 2026 roku Piotr Heszen, dyrektor Biura Koła Poselskiego Konfederacji Korony Polskiej, pojawił się na przyjęciu z okazji Dnia Rosji w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie.
Nie była to samotna wyprawa wielbiciela rosyjskiej kuchni.
Heszen mówił, że udział w wydarzeniu został uzgodniony z Grzegorzem Braunem. Na miejscu przedstawiał stanowisko KKP dotyczące normalizacji stosunków polsko-rosyjskich.
Rosja nadal prowadziła wojnę przeciw Ukrainie.
Ale suwerenność suwerennością.
Jak ambasador zaprasza, głupio odmówić.
ROSYJSKI KODEKS KARNY W POLSKIM SAMORZĄDZIE
I dochodzimy do Pyrzyc.
W 2026 roku Adrian Włodarczyk, związany ze środowiskiem Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, pojawił się na sesji Rady Miejskiej. Trwał tam spór o usunięcie sowieckiego monumentu.
Jednym z argumentów przeciw jego usunięciu stało się… prawo Federacji Rosyjskiej.
Włodarczyk ostrzegał przed rosyjskimi przepisami karnymi dotyczącymi niszczenia pomników i miejsc pamięci.
W polskim mieście.
Przed polskim samorządem.
W sprawie pomnika stojącego w Polsce.
I właśnie tutaj doktryna suwerenności Konfederacji Korony Polskiej osiąga niemal idealną postać.
Polskie prawo – reżim.
Prawo Unii Europejskiej – okupacja.
Rosyjski kodeks karny – warto, żeby polski samorząd się zapoznał.
GRZEGORZ BRAUN I ROSJA. TEORIA SPISKOWA, KTÓREJ NIE POTRZEBA
Czy to wszystko oznacza, że Grzegorz Braun albo jego współpracownicy są rosyjskimi agentami?
Nie.
Nie mamy na to dowodów i nie trzeba takich dowodów wymyślać.
Znacznie ciekawsze są rzeczy, które można sprawdzić.
Braun z mównicy sejmowej proponował uznanie Krymu za rosyjski.
Politycy jego środowiska rozpowszechniali fałszywą narrację o wysyłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę.
Dyrektor Biura Koła Poselskiego KKP, za wiedzą Brauna, uczestniczył w obchodach Dnia Rosji w rosyjskiej ambasadzie.
A człowiek związany ze środowiskiem KKP przywoływał rosyjski kodeks karny podczas sporu o sowiecki pomnik w polskim mieście.
Po co wymyślać teorię spiskową, skoro materiał źródłowy sam pisze satyrę?
SUWERENNOŚĆ WEDŁUG BRAUNA
Bruksela: nie będzie nam rozkazywać.
Waszyngton: nie będzie nam rozkazywać.
Kijów: nie będzie nam rozkazywać.
Moskwa:
Proszę chwilę poczekać.
Już szukamy właściwego paragrafu.

