Grzegorz Braun i hymn ZSRR. Rzeczywistość dogania „Pogoniliśmy Unię!”
Grzegorz Braun i hymn ZSRR – skojarzenie nie wzięło się znikąd
Jeszcze niedawno takie zestawienie mogłoby wyglądać jak polityczna prowokacja. 2 października 2026 roku stało się jednak elementem prawdziwej sceny przed warszawskim sądem.

Podczas wystąpienia Grzegorza Brauna jego przeciwnicy uruchomili głośniki. Poleciała rosyjska muzyka, a wśród niej hymn ZSRR.
I właśnie dlatego ta scena zwróciła moją uwagę.
Grzegorz Braun, Rosja i political fiction
Kiedy pisałem „Pogoniliśmy Unię!”, rosyjskie sympatie Brauna były już jednym z elementów politycznego tła powieści.
Nie wzięły się znikąd.
Braun od dawna prezentuje stanowiska zdecydowanie niechętne Ukrainie. W Parlamencie Europejskim głosowano również nad uchyleniem jego immunitetu w związku ze sprawą dotyczącą ukraińskiej flagi.
Pisząc political fiction, zrobiłem więc to, co robię również w innych książkach: wziąłem istniejące wydarzenia, wypowiedzi i polityczne tendencje, a następnie poprowadziłem je kilka kroków dalej.
Nie przewidywałem przyszłości.
Patrzyłem, dokąd może prowadzić to, co już było widać.
Hymn ZSRR przed sądem
I dlatego obrazek z 2 października jest tak wymowny.
Grzegorz Braun przemawia, a jego przeciwnicy puszczają hymn ZSRR.
Nie potrzeba transparentu. Nie potrzeba kilkustronicowej analizy politycznej. Wystarczył głośnik i kilka pierwszych taktów melodii, żeby komunikat stał się czytelny.
Grzegorz Braun i hymn ZSRR
Samo puszczenie hymnu pokazuje, jak silne stało się skojarzenie jego polityki z Rosją wśród jego przeciwników.
I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii.
„Pogoniliśmy Unię!” i rzeczywistość
W „Pogoniliśmy Unię!” Braun funkcjonuje w świecie political fiction zbudowanym z procesów, które można obserwować w prawdziwej polskiej polityce.
Dlatego scena Braun – hymn ZSRR robi na mnie większe wrażenie niż zwykła polityczna przepychanka.
Kiedy pisałem książkę, pewne rzeczy trzeba było dopowiadać fikcją.
Dzisiaj rzeczywistość coraz częściej dopisuje własne sceny.
A czasem wystarczy jej do tego głośnik i hymn ZSRR.
